repcio

Imię i nazwisko
repcio
Lokalizacja
Wrocław, Polska
WWW

jestem trochę zwariowanym administratorem i w trakcie podróży :)

  • Czwartek, 27 października 2011

    • 16:14

      wir pracy dorwał.... za to już niedługo #gratislavia !!

    • 16:14

      dotarliśmy do Polski.. proces zmiany skóry dobiega końca ;-)

  • Niedziela, 23 października 2011

    • 15:09

      Ostatni dzien urlopu :( od wczoraj juz zapomnialem o nim :/. Nastepny wyjazd bedzie 100% offline. Na szczescie zrobila sie pogoda i nie jest bardzo zimno :D

  • Piątek, 21 października 2011

    • 17:07

      Dotarlismy do Essen, koncowka 1-go dnia, szalenstwo zakupow i rozgladania sie za grami. Tlumy masakryczne a wiem ze w sobote I niedziele bedza wieksze !!

  • Czwartek, 20 października 2011

    • 13:54

      Ostatni dzien w Portugalii :( zegnamy, z bolem serca, ostatnie promienie slonca I 23 st C :/ za to od jutra planszowkowe szalenstwo !! Essen wita !!

  • Poniedziałek, 17 października 2011

    • 11:34

      Dzisiaj kierunek Porto... sprawdzamy jak wyglada ich IC, dorobili się swoijego TGV, ale dosc drogo wychodzi (za 30 min "przewagi")

    • 11:33

      jak kazdy porzadny gad zaczalem zmieniac skore ;) okolicznosci sprzyjajace, proces rozpoczety

  • Niedziela, 16 października 2011

    • 23:15

      juto wyjazd do Porto, dzisiaj dzien spedzony na mocnym chodzeniu

    • 10:42

      wieczor z Polakami ;) jednym zjadlo GPSa, z drugimi obsluga nie umiala się dogadac. Za to obsluga "sprzedala" lokalizacje sklepiki nocnego - taniego

  • Sobota, 15 października 2011

    • 23:15

      PizzaHut nie zna baru salatkowego - masakra. Menu turystyczne musi wystarczyc

    • 16:48

      a potem obiad w McTaniosci i dalej w tango :D

    • 16:48

      Lisboa Pass: to jest to !! gratis transport wejscie do niektorych muzeow. Po polowie dnia inwestycja się zwrocila

    • 09:57

      Lizbona: miasto szyn tramwajowych ;) gdzie nie patrzysz sa, ale tramwaji nie widac. Sa na obrzezach

  • Piątek, 14 października 2011

    • 14:52

      Dzisiaj kierunek Lizbona, po nierownej walce z przechowalnia bagazu, jedziemy luxautobuse. Z extra dodatkow - WiFi i nawet dziala. Troche przerywa i jest free

  • Czwartek, 13 października 2011

    • 12:03

      Lagos: sniadanie + darmowy wifi ;) polaczenie boskie dodatkowo wspaniale widoki I szalone plany na caly dzien (I kilka nastepnych - urlop !!!! )

  • Środa, 12 października 2011

    • 17:32

      Grrrrrrr.... Pociag do Lagos, pierwsza wpadka: nie ten pociag do Faro... Byly dwa wybralem ten pozniejszy, ale z klima :D teraz extra czekanie 1h :( no english

  • Poniedziałek, 10 października 2011

    • 00:29

      No to plany na ten tydzień z grubsza określone. Jutro "bezludna wyspa" w rozlewisku Formozy (z całą bandą turystów zapewnie ;-) ) a potem wyjazd dalej.

  • Piątek, 7 października 2011

    • 22:05

      Urlop ;) w planie Faro I 30 stopni :D

  • Piątek, 1 kwietnia 2011

    • 17:52

      Koniec urlopu :( wracamy do Polski. A tak bylo miloa

  • Czwartek, 31 marca 2011

    • 23:12

      Niestety jedna torba do została uszkodzona w transporcie, ale na szczęście mamy drugą. Jutro dalszy dzień "wielbłądzenia" :D

    • 23:11

      Dotarliśmy do Paryża, a tutaj przemieniłem się w wielbłąda :D tak to jest jak się nie przewidzi jak zabrać zakupy i prezenty :D

    • 07:34

      Dzis jest dzien powrotu do Europy. Petit taxi na lotnisko (Panie Kierowco POBUDKA !!) na pociag, na lotnisko - a tam zobaczymy co dalej

  • Środa, 30 marca 2011

    • 23:14

      AAAA jeszcze jedna rzecz konduktor na peronie w Marakeszu okazał się prawdziwym poliglotą. Dziękuję powiedział po angielsku, francuzku, niemiecku i hiszpańsku

    • 23:12

      Sklep ze stałymi cenami - też da się zbić ceny ;-) wystarczy tylko spytać obsługę a ta przeklei ceny :D 2 Euro w kieszeni. Będzie na naleśnika w Paryżu :D

    • 23:09

      Medyna/suk w Casablance, widać że miasto nowoczesne i targ bardziej przypomina pl. Wolności, niż suk w Fezie czy Marakeszu. Jeansy, Adisasy na każdym kroku

    • 23:07

      Niestety widać że taksówkarze rżną turystów - ceny z kosmosu i mimo włączonego licznika, przypadkiem się kasuje tuż przed przyjazdem. Trzeba patrzeć na licznik

    • 23:04

      Pociąg klimatyzowany w połowie, tj. 1/4 trasy działa klimatyzacja przez 1/2 nie działa, a przez kolejną 1/4 jedzie się z otwartymi drzwiami i znów jest chłodno

    • 23:03

      Dzisiaj znów dzień targowania, od taxówki (nie jadę z licznikiem), przez pociąg ("nie działa terminal"), po sklep ze stałymi cenami :D

  • Wtorek, 29 marca 2011

    • 20:48

      Dzień dzisiejszy spędziliśmy w ogrodach, zaczęliśmy od ogrodów Majorelle, a potem chcieliśmy pojechać do ogrodów królewskich (niestety zamknięte w tygodniu)

      default picture
    • 20:39

      Na placu można spotkać przeróżnych artystów, niestety tych najbardziej "naturalnych" zagłuszają całe zespoły grających pod publiczkę :/

      default picture
    • 20:36

      Wieczorem w niektórych miejscach ledwo idzie przejść, gdyż skutery zajmują całe wolne miejsce.

      default picture
    • 20:11

      a wieczorem też trzeba uważać, na głównym placu - praca dosłownie pali się w rękach. Jedzenie palce lizać, tylko trzeba uważać na ceny, można się zrobić.

      default picture
    • 20:08

      Trochę zaskoczyła nas temperatura, chodząc po medynie trzeba mieć ze sobą sweter, natomiast wystarczy wyjść na miasto aby się usmażyć (+28 st C)

      default picture
    • 20:03

      Co kotom uchodzi płazem, turystom już nie. Przypadkiem siedliśmy na jednym z grobowców - wyglądał jak schodek :/

      default picture
    • 20:01

      Przy okazji chciałbym donieść na rodaków ;-) zwiali z kraju, podatków nie płacą i nie zamierzają wracać :D i publicznie pokazują gdzie nas mają ;-)

      default picture
    • 19:58

      Odnośnie restauracji ;-) Fotka :D

      default picture
    • 19:39

      wczorajsza wycieczka na plac zakonczona kolejnymy zakupami oraz pozadna wyzerka (znow), niestety droga powrotna nie byla taka prosta I znow bladzilismy

  • Poniedziałek, 28 marca 2011

    • 12:12

      Znalezlem restauracje Dar Moha, ciekawe czy ceny też maja tak niskie :)

    • 12:11

      Dla potomnosci, pieniedze w koperte na kazdy dzien z osobna, jedyna metoda na dyscypline finansowa

    • 12:00

      co do pociagu, przejazd wlasciwie bez wiekszych problemow, oprocz standardowego zimna w nocy, ale udalo się wydobyc koce ;)

    • 11:57

      Za to jedzienie na placu wspaniale, objedlismy się po uszy.

    • 11:56

      Marakesz, pelno rozmaitych doznan, od targu gdzie ceny sa x2 (minimum) do ulicznych poslugiwaczy z cenami x10

  • Sobota, 26 marca 2011

    • 21:34

      Dzisiejszy nocleg "sponsoruje" lokalne PKP, rano zobaczymy jak się sprawią. Na razie duuuuuży plus za HotSpota, czekanie na pociąg szybciej mija.

    • 21:32

      Wizytę w Tetuan uważam za udaną, mimo że przekroczyliśmy załoźony limit na wydatki. Lokalne autobusy - do polecenia, mimo że naprawiane na McGuywera

    • 12:05

      Co za technika, jedziemy juz z 15 minut a na horyzoncie na wzgorzach caly czas wiatraki. Tutaj atomowki nie potrzebuja :D Widok na gory wspanialy !

    • 01:56

      Wadą tutejszej sieci że wbudowany modem w IBM łączy się zawsze EDGE/GPRS nawet gdy jest dostępny UMTS. Sieć komórkowa z jakiegoś powodu tego nie współdziała.

    • 01:54

      BTW. Udało się uruchomić Internet 3G w sieci komórkowej ;-) koszt 45 DH (ok. 4EUR) za tydzień z limitem 750MB (inna wersja 199DH - 19EUR) za miesiąc - 3GB

    • 00:42

      Na suku i w pobliżu - kotów cała chmara. Ten tutaj czekał sobie na centralnym placu (Grande Souk) Tangeru i wyczekująco patrzył na przechodzących ludzi :D

      default picture
    • 00:41

      Mały konkurs - co to jest ;-)

      default picture
  • Czwartek, 24 marca 2011

    • 19:54

      W nokii widac 2-3 satelity w BB 9-10 Arrrrggghhh mapy Nokii z GPSem BB marzenie.

    • 19:51

      GPS przydatna rzecz, Nokia mapy gratis, GPS kiepski (od 2h nie moze fixnac sygnalu), w BB GPS lapie po gora 3 min ale map gratisowych do zapisania na SD brak